O zasilaniu aparatu w podróży + test LP-E8 (Canon 550D)

Foto Testy

Aparaty cyfrowe w przeciwieństwie do niektórych modeli analogowych nie są stanie pracować bez baterii. Jak pogodzić umiłowanie do podróżowania, wędrowania z całym dobytkiem przez wiele dni daleko od ludzkich siedzib z pełną gotowością do wykonywania wielu zdjęć, filmów (tych poklatkowych także) czy panoram?

Grip i lustrzanka na akumulatorki-paluszki

Większość obecnych lustrzanek zasilanych jest dedykowanymi akumulatorkami. Ja, z uwagi na posiadanie w plecaku innych urządzeń na paluszki (np. odbiornik GPS, czołówka), postanowiłem wypracować swojego czasu spójną koncepcję zasilania wszystkich urządzeń. Szukałem rozwiązania uniwersalnego. Do mojej lustrzanki (Canon 550D) dokupiłem grip (koszt ok. 160 zł), do którego można zmieścić 6 baterii AA. Lata użytkowania różnego rodzaju akumulatorków pokazały mi, że na moje potrzeby nie istnieją na rynku lepsze baterie niż Sanyo Eneloop. Świetnie radzą sobie zwłaszcza w niskich temperaturach. Kilka kompletów do plecaka i... można szaleć.

Grip do Canona 550D z akumulatorkami Eneloop

Dobrym testem była ubiegłoroczna wędrówka granią Riły i Pirinu w Bułgarii – przez dwa tygodnie wykonałem ok. 2,5 tysiąca zdjęć (większość na potrzeby panoram) oraz 4,5 tysiąca zdjęć do filmów poklatkowych (z użyciem interwałometru zamieszczonego w oprogramowaniu Magic Lantern). Gdy zeszliśmy do słynącego z wina, najmniejszego miasteczka w Bułgarii – Mełnika, przy kieliszku szirokiej mełnickiej łozy zdałem sobie sprawę, że jeszcze kilka dni z dala od cywilizacji nie stanowiłoby dla stosowanego przeze mnie rozwiązania żadnego problemu.

Gdy potrzeba zasilać aparat dłużej, zabieram też ze sobą ładowarkę Technoline BC-700. Oczywiście to rozwiązanie ma swoje mankamenty związane z ciężarem, lecz nie wybaczyłbym sobie, gdybym w urokliwej scenerii nie mógł włączyć aparatu. A w awaryjnej sytuacji, zawsze włożymy do gripu zwyczajne paluszki - dedykowaną baterię możemy sobie schować głęboko w... plecaku.

Test akumulatorków do Canona 550D/600D

Czasami jednak nie potrzebujemy rozwiązania z gripem, bo kilka dni bez dostępu do elektryczności to maximum, jakie może nas spotkać. Wówczas będziemy prawdopodobnie rozważać zakup paru zamienników canonowego akumulatora LP-E8. Na rynku dostępnych jest jednak wiele modeli w różnych cenach. Postanowiłem sprawdzić różnice i stosunek ceny do jakości, jakim te zamienniki się charakteryzują.

Zestaw testowy zasilający Canon 550D

Na warsztat wziąłem 3 baterie typu LP-E8:

  • Delta - 25,00 PLN (najtańszy dostępny zamiennik z oczywiście przekłamaną pojemnością)
  • Phottix - 55,00 PLN (przykład baterii z lepszej klasy nieoryginalnych zamienników)
  • Canon - 170,00 PLN (oryginalna bateria)

Do zestawienia dodałem też zestaw 6 akumulatorków Eneloop i ich nowszej wersji - Eneloop XX.

  • Eneloop - 45,00 PLN
  • Eneloop XX - 75,00 PLN

Procedura testowa

Aby nie niszczyć migawki wytrzymałość baterii testowałem z użyciem trybu live view w takich samych warunkach domowych (obiektyw był zasłonięty dekielkiem), zliczając czas działania stoperem. Dla każdego rozwiązania test przeprowadzałem trzykrotnie, wyciągając średnią. Po ponad roku użytkowania baterii, powtórzyłem testy.

Najważniejszymi wnioskami płynącymi z tego zestawienia jest to, że:

  • tańszy Phottix jest niewiele gorszy od oryginalnego Canona
  • praktycznie dwukrotnie dłużej od dedykowanego akumulatorka wytrzyma 6 Eneloopów w gripie

 

Przeliczmy opłacalność każdego rozwiązania - czyli stosunek kosztu do minuty działania. Logiczne więc, że im więcej, tym gorzej. Na szaro zaznaczony jest koszt gripu - który amortyzuje się wraz z czasem lub stanowi wartość dodaną, np. przez dodatkowe ułatwienie przy wykonywaniu zdjęć pionowych.

Kilka wniosków:

  • bezwzględnie najmniej opłacalnym rozwiązaniem jest dedykowany akumulatorek do Canona
  • zakup gripu i 6 Eneloopów już na wstępie i tak jest korzystniejsze niż zakup jednego, dedykowanego akumulatorka do Canona

 

Jeśli wszystko nosimy na plecach, to czasem mniej sugerujemy się względami ekonomicznymi. Przeanalizujmy wygodę, czyli wagę jednej minuty.

Co widać?

  • Phottix nie ustępuje Canonowi
  • Delta pozostaje nieznacznie mniej wygodna od dwóch powyższych
  • Eneloopy to najcięższe rozwiązanie

W tym przypadku warto jednak nałożyć poprawkę - waga jednej minuty, zwana tutaj "wygodą" nie idzie w parze z długością działania, która na tę wygodę bardzo wpływa.

Podsumowanie

Pozostałe wnioski pozostawiam Wam, by każdy znalazł rozwiązanie dobre dla siebie. Moim są w zależności od potrzeby: akumulatorki Phottix/Delta lub grip z 6 klasycznymi Eneloopami.

 

Zainteresował Cię ten wpis? Może warto podzielić się nim z innymi?

Tagi: 550D, baterie, Canon, fotografia, opinia, recenzja, test, zasilanie

4 lata temu

Marysia

Rewelacyjna, drobiazgowa analiza! Muszę przyznać, że uderzyłeś w moje czułe nuty, bo z własnego niedbalstwa już dwa razy dopuściłam do tego, że w szczytowych momentach wycieczki wysiadł mi aparat (pustynia i wielbłądy w Maroku i małpiszony na Giblartarze)! Myślałam, że się potnę!!

3 lata temu

KoJam

Dzięki bardzo mi się przyda ta wiedza, już wiem co mam kupić

2 lata temu

paweł

ciesze się, że znalazłem ten art. dzięki wielkie za pomoc ;)

ponad rok temu

Anonim

Nigdy nie dodaje komentarzy, ale tym razem zrobię wyjątek, ponieważ wreszcie ktoś zrobił kompetentną analizę uwzględniając cena/jakość, co się rzadko zdarza. Dziękuje i pozdrawiam.

3 miesiące temu

Pauline

Gdyby tak każdy podchodził do testów i porównań, nie byłoby miliona powtarzających się pytań.. Dziękuję za rzetelną i bardzo pomocną ocenę! Świetny pomysł z przeliczeniem i porównaniem wagi jednej minuty :)

Skomentuj...