Szelmenc - "Niech będzie, jak było"

Relacje Miejsca

Marek Solecki
Adam Rugała

Znajdujemy się na obecnej granicy słowacko-ukraińskiej, około 15 kilometrów na południe od Użhorodu. Teren ten, przez prawie tysiąc lat, należał do Królestwa Węgier. Po upadku Austro-Węgier wszedł w skład Czechosłowacji, w latach 1938-1945 przeszedł znów do Węgier. Dopiero latem 1946 roku zaczęły się problemy. Przez środek wsi Szelmenc znienacka przeprowadzono granicę między Czechosłowacją a Związkiem Radzieckim, dosłownie dzieląc rodziny na wiele lat. Po stronie radzieckiej powstała wieś Małe Slemeńce (ukr. Малі Селменці), po stronie czechosłowackiej - Wielkie Slemeńce (słow. Veľké Slemence). Wzniesiono ogrodzenie elektryczne o wysokości 6 metrów wraz z wieżami strażniczymi.

Wieża obserwacyjna na granicy ukrainsko-słowackiej

Zniszczono więzi rodzinne - przykładem jest los młodej dziewczyny, która w momencie wytyczania granicy przebywała w domu dziadków. Dom rodziców znalazł się po stronie radzieckiej, dom dziadków - po czechosłowackiej; odtąd widywała swoich rodziców tylko przez szlaban. Podzielone rodziny rozmawiały ze sobą przez ogrodzenie po węgiersku, często śpiewając podczas pracy w polu - tak, aby strażnicy nie mogli nic zrozumieć, ponieważ porozumiewanie się przez granicę było zabronione. Wyjazd na drugą stroną granicy albo był niemożliwy, albo bardzo utrudniony (kosztowne zaproszenia i wizy - do konsulatu w Preszowie jest ponad 100 kilometrów w jedną stronę).

Babuszka w Małych Slemencach

W 2003 roku ustawiono po obu stronach granicy symboliczne połówki bram z napisami: "Z jednych Slemenców stały się dwa, niech stwórca je zjednoczy" oraz "Niech będzie, jak było".

Symboliczna brama w Slemencach

Symboliczna brama w Slemencach

Taka sytuacja trwała do roku 2005. Wtedy to powstało długo oczekiwane przejście graniczne (tylko pieszo-rowerowe, czynne od 8:00 do 20:00). Otwarcie przejścia było dla mieszkańców niczym upadek muru berlińskiego. Po prawie 60 latach można było przejść z jednej strony wsi na drugą. Niestety, w 2007 roku, po wejściu Słowacji do strefy Schengen, sytuacja dla mieszkańców ukraińskiej części wróciła  - trzeba było znów wyrabiać wizę. Dopiero w 2017 roku, gdy Unia Europejska zniosła wizy dla Ukraińców, można było z powrotem bez problemu przekroczyć granicę, jest ona jednak silnie strzeżona - to zewnętrzna granica Unii Europejskiej.

Granica ukraińsko-słowacka, Slemence

Co dziś zostało po dawnej wsi Szelmenc? Obie części tworzą już odrębne jednostki. Starsi, pamiętający dawne czasy, poumierali, młodzi wyjechali za pracą. Mimo to, przejście przyczyniło się w pewnym stopniu do odnowienia relacji rodzinnych między dwiema wsiami. Zdecydowaną większość mieszkańców stanowią Węgrzy i węgierski to główny język tego obszaru.

Wielkie Slemeńce dziś są trochę senną wsią na wschodniej Słowacji.

Wielkie Slemence, Słowacja

Małe Slemeńce wskutek wejścia Słowacji do strefy euro stały się centrum zakupowym dla turystów spoza Ukrainy i mieszkańców bratniej wsi.

Malé Slemence, Ukraina

Kisszelmenc, Ukraina

 

Więcej o losach wsi Szelmenc można zobaczyć na filmie Hranica, jest on w języku słowackim.

Veľké Slemence - Nagyszelmenc

 

Zainteresował Cię ten wpis? Może warto podzielić się nim z innymi?

Tagi: Słowacja, Ukraina

3 dni temu

Marysia

Fascynujące są losy tych przygranicznych miejscowości. Stykające się dwa końce światów!

Skomentuj...