Đeravica (Gjeravica) - 2656 m

Góry Miejsca

Od czasu uznania Kosowa na arenie międzynarodowej przez ok. połowę państw na świecie, Đeravica (2656 m n.p.m.) - dotychczas najwyższy szczyt Jugosławii, potem Serbii i Czarnogóry, a na końcu samej Serbii - stała się też najwyższą górą Republiki Kosowa. Gjeravica, bo tak brzmi albańska nazwa tej góry, leży we wschodniej części Gór Przeklętych (Prokletije) i jest drugim, po Maja Jezercë (2694 m n.p.m.), szczytem tego przepięknego pasma.

Postrzępiona grań pod Djeravicą

Informacje i charakterystyka

Pod względem krajobrazowym Gjeravica jest bardzo wartościowym miejscem. Roztaczają się stąd widoki na bardzo różnie ukształtowane Prokletije - od poszczępionych i ostrych skał do trawiastych i łagodnych kopek. Przy dobrej widoczności zobaczymy ze szczytu m.in. Maja Jezercë czy Zlą Kolatę.

Powszechnie spotykana informacja, jakoby Đeravica leżała na granicy z Albanią jest nieprawdziwa. Granica przebiega przez położony nieopodal (na pd.-zach.) wierzchołek Gusanit. Grań Djeravicy biegnie z zachodu na wschód, południowe stoki opadają stromo w kierunku jeziora Liqeni i Gjeravicës, północne zbocze tworzy kocioł, którym można bez większych problemów zejść w kierunku Loćanskiej Bistricy. Zbocza porasta bardzo duża liczba borówek, a teren poniżej 2000 m n.p.m. jest dość intensywnie wypasany.

Albańskie Prokletije o zachodzie

Woda

Latem w masywie Djeravicy z wodą nie będzię większych problemów. Nasze butelki możemy zasilić wodą z rzek: Erenik (wypływającą z jeziora Liqeni i Gjeravicës, na południe od szczytu), Loćanska Bistrica (mająca swe źródła na północnych stokach masywu, m.in.: (42.5441°N, 20.1476°E), czy oczywiście Kožnjarska Bistrica na pd.-zach. od szczytu, do której spływają pomniejsze rzeczki m.in. w okolicy osady pasterskiej Pločice.

Ludzie

Można spotkać się z opiniami, że jest to teren zupełnie dziki i niezbadany, lecz to wg mnie nie do końca prawda. Oczywiście nie jest to Morskie Oko, ale mamy duże szanse na spotkanie ludzi - od pasterzy mieszkających dookoła całej góry, przez budujących sobie domki letniskowe na wschodnich zboczach masywu, aż po kierowców jeepów, którzy wybrali się na terenową przejażdżkę. Wszyscy jednak są bardzo przyjaźnie nastawieni. Jakichkolwiek turystów obcokrajowców jest tu jednak jak na lekarstwo, co wynika prawdopodobnie z ogólnie rozumianej niestabilności politycznej tego regionu; dla Kosowarów okolice te stanowią jednak atrakcję i prawdopodobnie będą one z biegiem lat coraz bardziej turystycznie eksploatowane.

Kosowski pasterz

Dojazd

Do Visoki Dečani opis dojazdu taki sam jak w przypadku pobliskiego monastyru.

Do miejscowości Junik należy odbić z głównej drogi Pejë - Gjakova w Deçan lub Rastavicë.

Trasa

Djeravica leży w całości na terenie Kosowa, a więc nie rozpatrujemy dróg prowadzących od południa (Albania), ani od zachodu (Czarnogóra). Drogi od dwóch pozostałych stron świata można przedstawić następująco:

Od Visoki Dečani i Kožnjar (północ)

Od Visoki Dečani musimy pokonać kilkanaście kilometrów w górę doliny aż miniemy z prawej elektrownię wodną Hidrocentrali Lumbardh. Do tego miejsca da się dojechać autem bez napędu 4x4. Jeśli poruszamy się na nogach - próbujmy łapać stopa - jeśli jacyś miejscowi będą jechać, to raczej na pewno nas zabiorą do góry. Za elektrownią wciąż w górę, aż do drogi (42.58878°N, 20.17894°E) odbijającej na pd.-wsch., wgłąb doliny. To Kožnjar (Kozhnjer). Teraz czekają nas 2 serpentyny; przy kolejnym ostrym zakręcie (42.58279°N, 20.1638°E) idziemy jednak nie za drogą, lecz na wprost, wzdłuż doliny.

Przemiła kosowska pasterka, Plloçicë

Kolejnym etapem jest wędrówka w górę doliny Kožnjarskiej Bistricy. Droga prowadzi wzdłuż potoku kilka razy go przecinając. Idąc nią, po ok. 5 km dochodzimy do miejsca (42.56013°N, 20.11946°E), w którym po prawej stronie koryto Kožnjarskiej Bistricy rozszerza się i wypłaszcza, natomiast po lewej kilkadziesiąt metrów rozkopanej ziemi z kamieniami doprowadza nas do granicy lasu, gdzie rozpoczyna się szlak (42.56003°N, 20.12012°E) do osady Pločice. Idąc dalej drogą na wprost też istnieje możliwość dojścia do osad Pločice, Boks i Rops, jednak my wybierzmy wariant przez las - szybciej i przyjemniej.

Qafa Plloçicë - widok na zachód

Pomimo, że leśny szlak został wytyczony niedawno to w kilku miejscach można się pogubić - śledźmy więc uważnie przebieg mało uczęszczanej ścieżki. W lesie szybko nabieramy wysokości i po kilkudziesięciu minutach wychodzimy na polanę (42.55557°N, 20.12294°E), a następnie na drogę prowadzącą ku pasterskiej osadzie Pločice (alb. Pllaqice, Plloçicë). Z tego miejsca mamy zasadniczo 2 drogi:

  • bezpośrednio na północ: obok jeziorka, po czym dostajemy się na grań Gusanit - Djeravica i dalej tą granią w kierunku wschodnim - na szczyt
  • na wschód: idziemy drogą na przełęcz Qafa Plloçicë (2080 m, (42.55131°N, 20.1326°E)), skąd dostajemy się  na kolejną przełęcz w północnej grani Djeravicy (42.54648°N, 20.14493°E). Następnie kotłem od północnej strony wychodzimy na przełęcz tuż pod szczytem (42.53446°N, 20.13811°E) - dla uproszczenia nazwałem ją Qafa Gjeravica - 2545 m. Stąd do wierzchołka (na wschodzie) zostało już kilka minut

Djeravica - przebieg trasy od północy

Od miejscowości Junik (wschód)

Wyjście z Juniku w kierunku Djeravicy

Wychodzimy z Juniku drogą (42.4850111°N, 20.2657778°E) na północny zachód, w kierunku Jasić/Jasiq. Mozolnie wspinamy się drogą wzłuż potoku Erenik. Na rozwidleniu na wysokości ok. 1215 m n.p.m. (42.50179°N, 20.22025°E) skręcamy w prawo. Dalej droga nie przedstawia większych trudności nawigacyjnych - na 1540 m n.p.m (42.52478°N, 20.18948°E) naszym oczom pierwszy raz pokazuje się Deravica. Idziemy dalej, po rozjeżdżonych przez auta terenowe drogach, aż do granicy lasu na wysokości ok. 1700 m (42.52125°N, 20.1709917°E).

Teraz mamy do wyboru 2 opcje: albo kierujemy się na zachód, wgłąb doliny, w kierunku Liqeni i Gjeravicës (srb. Jezero Djeravica), a potem na grań i na szczyt albo w prawo - okrążamy wówczas szczyt, na który wchodzimy od północy. Zalecam jednak pierwszą opcję - ciekawsza, zwłąszcza połączona z wariantem zejścia przez Kozhnjar.

 

Zainteresował Cię ten wpis? Może warto podzielić się nim z innymi?

Tagi: Đeravica, góry, Kosowo, Prokletije

Albania - mapa topograficzna (Đeravica)
Albania - mapa topograficzna (Đeravica)

1:50 000

Zwyczajne, rosyjskie topograficzne mapy - przy braku innych możliwości muszą wystarczyć. Jest to mapa Albanii, lecz obejmuje cały potrzebny do nawigacji w obrębie masywu Đeravicy fragment.

Pobierz płat 11-34-53-1 (1.4 MB).

Srbija - karta
Srbija - karta

Mapa Serbii, obejmująca swoim zasięgiem Kosowo. Wiele nazw w masywie Djeravicy innych niż w dwóch poprzednich pozycjach.

Do pobrania sklejony kawałek (1.7 MB).

Prokletije - Planinarska karta
Prokletije - Planinarska karta

1:75 000 | Geokarta, Beograd 1966

Stara jugosłowiańska mapa, obejmująca swoim zasięgiem całe Prokletije (łącznie z albańską częścią). Dobra jako poglądowa i nic więcej.

Gdzie dostać: Wątpię, że gdziekolwiek można ją znaleźć. Ja tę mapę dostałem jako prezent w kosowskim Pejë (srb. Peć), od pana urzędującego w górskim klubie Đeravica, obok którego siedziby przez przypadek przechodziłem.

Do pobrania zeskanowany, sklejony kawałek (23.1 MB).

3 lata temu

Honorata

Hej, jak dostaliscie sie z czarnogorskiej strony do Kosova? tzn.jak logistycznie polaczyliscie cale czarnogorsko-albansko-kosovskie Prokletije? pozdrawiam! ps. bardzo fajna strona i super zdjecia bliskich mi rejonow:)

3 lata temu

Adam

@Honorata Dzięki. Do kosowskiej części dojechaliśmy od Serbii, do Czarnogóry chcieliśmy się przedostać "na dziko" przez Kuqishte i przełęcz Čakor, jednak zostaliśmy zawróceni przez czarnogórską straż graniczną. Do Gusinje dostaliśmy się więc autobusem Peć - Rožaje - Plav, a potem autostopem (ale są też autobusy). Na Maja Jezercë szliśmy od Czarnogóry, ale raczej bym się tym nie przejmował (więcej w dziale Trasa).

Bardziej szczegółowe opisy w poszczególnych etapach podróży.

ponad rok temu

balkanyrudej

Bardzo wartościowy wpis :) Po Prokletije chadzałam do tej pory od albańskiej i czarnogórskiej strony. Do pełni szczęścia brakuje mi Gór Przeklętych od strony Kosowa. Mam nadzieję, że uda mi się nadrobić te zaległości. Pozdrawiam serdecznie, ruda z balkanyrudej.pl

Skomentuj...